HOMILIE  Ks. BOGUSŁAWA JAROSZKA – KANADA

Sobota – 2 Tydzień Adwentu

Przybądź, Panie,… okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni”. Niech zajaśnieje blask Pańskiej chwały w naszych sercach i rozproszy ciemności grzechu, aby Pan rozpoznał, że jesteśmy dzieci światłości. Dziś ks. Syracydesa wspomina wspaniałość naszego Boga, który dał nam Eliasza „proroka jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia” Wszystko to działo się, gdy głód na nich sprowadził i zmniejszył ich populacje. Wtedy dał im proroka jak ogień, który słowem Pańskim zamknął niebo, że trzy lata i sześć miesięcy nie spadła kropla deszczu. Trzy razy sprowadził z nie-ba ogień, między innymi wtedy gdy uśmiercił 450 proroków Baala. Eliasz w imię Pana dokonywał cudów i nikt nie mógł pochwalić się, że jest jemu równy. On został wzięty do nieba w skłębionym obłoku, na wozie o koniach ognistych. O Eliaszu napisano, że „jest zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna i poko-lenia Jakuba odnowić. Proroctwo to zapowiada jak rozumiemy przyjście Jana Chrzciciela, o którym Jezus powiedział: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” . Wprost Pan Jezus powie-dział: „to On jest Eliaszem” słyszeliśmy o tym w czwartek. Autor natchniony zapowiada, że Eliasz przyjdzie powtórnie, Kościół wsłuchując się Słowa Jezusa, rozumie iż Jan Chrzciciel jest „prorokiem jak ogień”. On to przygotowuje ludzi na przyjęcie Zbawiciela, a czas jest podobny; głodnych i bezdomnych na ulicach miast coraz więcej; populacja lu-dzi znacząco zmalała – nie bez winy ludzi wierzących. Proroctwo o powtórnym przyjściu Eliasza iż jest „zachowany na czasy stosowne” napełnia nas nadzieją, że uśmierzy gniew Ojca niebieskiego i zwróci Jego serce do synów ludzkich. On dając nam swojego Syna odnowi pokolenia Jakuba; swój lud! pokornych, ubogich, słuchających słowa Bożego i zachowujących je wiernie. Jeśli Pismo nazywa „szczęśliwymi” tych, którzy widzieli Eliasza, bo zachowując polecenia Boże, które on im przypominał „w miłości posnęli, to i my, rozważając i zachowując słowo Boże, na pewno żyć będziemy. Zdumiony tym stwierdzeniem Kościół prosi: „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”.Usłysz nasze wołanie, Pasterzu Izraela, i przyjdź nam z pomocą. Chroń to, co zasadziła Twoja prawica; daj nam nowe życie, a nie odwrócimy się od Ciebie. Aklamacja przed Ewangelią przypomina słowa Jana Chrzciciela, proroka jak ogień: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”. A w Ewangelii, uczniowie pytają: „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” Jezus wyjaśnia: „Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli” – Tu Pan Jezus myśli o ścięciu mieczem Jana Chrzciciela, ale Pan Jezus też powiedział: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko…Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Jezus wskazuje na samego siebie jako tego który dopełni proroctwa o Eliaszu, a uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. Oto jak w ciągu wieków dokonuje się dzieło naszego zbawienia. Przyjmijmy Adwentowe zaproszenie do oczyszczenia naszych serc ze złych skłonności i przygotujmy się na zbliżające się święta. Niech dotrą od naszych serc słowa Apokalipsy, Księgi nadziei: „Oto przyjdę wkrótce, a zapłatę mam ze sobą, aby każdemu oddać według jego uczynków”   

III NIEDZIELA ADWENTU, Rok B,

Słowo Boże zaprasza nas do radości, bo oczekiwany Zbawiciel jest już naprawde blisko. Jan Chrzciciel mówi nam, że Zbawiciel jest już blisko. Izajaszowe proroctwo pojawia się w Ewangelii, kiedy Jezus przychodzi do swojej rodzinnej synagogi, już jako dorosły człowiek i odczytuje ten fragment z dzisiejszego czytania. „oczy wszystkich były w Nim utkwione”, a Jezus zapewnia: Dziś spełniły się te słowa. Proroctwo zapowiadające przyjście Mesjasza posłanego do ubogich. Mesjasz idzie i głosi Dobrą Nowinę, która wszystkim nieszczęśnikom ma przynieść Rok Łaski, który był ogłaszany co 50 lat. Rok wielkiej amnestii. W czasie tego Roku każda własność miała wrócić do swojego właściciela. Wszystkim ludziom zostaje obwieszczony Rok Laski od Pana, który sprawia, że ludzie zostają zwróceni Bogu. Oto ma przyjść Mesjasz, namaszczony, posłany przez Boga, aby ogłaszać Rok łaski od Pana. Ogromna radość! przychodzi Mesjasz . Ta radość jest ukazana w obrazie „jedności nowożeńcow” którzy przyodziewają weselne szaty na początek Nowej drogi. Tę radość wyraża obraz rozkwitającego ogrodu. Zdumiewające, że na spieczonej i pustynnej ziemi pojawia się kwitnący ogród. Pan zapowiada, że wszystko wyda wspaniałe plony jak ogród, który rozplenia swoje zasiewy. Oto są obrazy nawołujące nas do prawdziwej radości w Panu. Cieszmy się i radujmy się z tego, co daje nam Bóg. On przychodzi do nas w Osobie Jezusa Chrystusa, aby nam głosić Dobrą Nowinę, aby opatrzeć serca ludzi cierpiący i złamany różnymi trudami, chorobą, samotnością, ciężarem dnia codziennego, Bóg zapowiada nam Rok Łaski, co oznacza powrót do Stwórcy, i to jest i źródłem naszej prawdziwej radości.

Paweł Ap wzywa nas „Zawsze się radujcie”…i zachęca nas, abyśmy się znaleźli bez zarzutu, gdy przyjdzie do nas Jezus Chrystus. Serce obciążone grzechem nie może napełnić się prawdziwą radością. Nie możemy się ograniczyć do dekoracji, do zaproszenia gości, do przygotowania potraw, choci-aż to jest też ważne, ale najważniejsza jest czystość naszego wnętrza, nasze-go serca. Oto wołanie o przygotowanie świątyni naszego serca dla Pana. To my wierzący, mamy być owym głosem na pustyni… głosem Jana… głosem proroka Izajasza, głosem Pawła Apostoła, wzywającym do przemiany, do nawrócenia. Na naszych oczach rozszerzają się obszary pustyni wyjaławia-jąc ziemie… Te pustynne przestrzenie rozciągają się także na ludzkie serca Zło, grzech, zawsze pustoszy serce… tworząc urwiska i strome zbocza pomiędzy nami, a Panem Bogiem. Naszym zadaniem jest nie tylko siebie samego upominać, ale wzywać do spotkania z przychodzącym do nas Chrystusem, naszych bliskich… Mamy to czynić poprzez słowo, ale i poprzez przykład codziennego życia z wiary. Dobrą radę daje nam Sw Paweł: Zawsze się radujcie… nieustannie się módlcie… dziękujcie… ducha nie gaście… unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Przemawiajmy językiem miłości, którym przemówił do nas Pan Bóg w swoim Synu, Jezusie. I my możemy użyźnić glebę naszego serca. Możemy ożywić pustynne przestrzenie wyrównać urwiska i strome zbocza naszych grzechów, a Boża miłość, która jest rozlana w serca ludzi przez Ducha Sw. – stanie się życiodajnym deszczem na dzisiejszy nieurodzaj. Tak mamy przemawiać do ludzkich serc i do siebie nawzajem. Ducha nie gaście

Jan głosił Chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Zapowie-dział, że idzie mocniejszy od niego. Idzie Ten, który będzie Chrzcił Duchem św. Dzisiaj zwraca uwagę niezwykła pokora Jana Chrzciciela.

Zaprzecza On pytaniom próbującym określić jego tożsamość. Trzykrotnie, jak św. Piotr na końcu tej Ewangelii odpowie na Jezusowe pytanie.Jan Chrzciciel trzykrotnie odpowiada w zdecydowany sposób – Nie. Nie jestem Chrystusem, Nie jestem Eliaszem, Nie jestem prorokiem. To jest postawa uniżenia się przed Tym, który ma nadejść. Jan Chrzciciel ma doniosłą misję do spełnienia, ale nie zatrzymuje wzroku na sobie. Nie nazywa siebie nawet prorokiem ale głosem wołającego na pustyni. Pokornie objawia prawdę o sobie. Ewangelista zapisał: „nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości”. Jan nazywa siebie głosem wołającego na pustyni. Dziś Jan przytacza proroctwo Iz. i wyznaje, że jest głosem… W tym świadectwie o sobie samym ukazuje się prawda o Janie. Głos zapowiada przyjście SŁOWA, którym jest Jezus Chrystus. Ten Głos objawia Słowo, uprzedzając Jego pojawie-nie się wśród ludzi. Jan Chrzciciel sprawia, że to Słowo już dociera do człowieka. Stąd wielkie zaciekawienie faryzeuszy i innych wysłanników pytających się trzykrotnie tak, jak Jezus pytał Piotra trzykrotnie o Jego miłość. Kim Jesteś? Piotr odpowiedział:

Panie, Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham.

Panie, Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham.

Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham.

Panie, Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham. (3x)

Można śpiewać na melodie: Bądźże pozdrowiona Hostyjo żywa.

IV NIEDZIELA ADWENTU, Rok B

Dzisiejsza Ewangelia zapowiada zbawczą interwencji Boga. Bóg jest prze-dziwny w swoim działaniu. On zaprasza człowieka, apeluje do sumienia i wolnej woli. On chce, żeby człowiek sam zaufał, że Jego słowo i obietnice są godne wiary. Dzień przed Narodzeniem słuchamy opowiadania o zwiastowaniu Narodzin Jezusa. Maryja jest pierwszą osobą, która słyszy Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie, Ona ją przyjmuje i nosi w Jej sercu. Maryja staje się pierwszą uczennicą, która zaniesie Ewangelię do świata.

Tym co charakteryzuje dobrego ucznia to posłuszeństwo i wierność usłyszanym słowom Bożego posłańca. Maryja przyjmuje Boga, przyjmuje życie. Maryja jest pierwszą osobą w której możemy zobaczyć owoce przyjęcia Boga, przychodzącego w bezbronnym Słowie. Bóg przychodzi do Człowieka, aby człowieka przeprowadzić do życia. Tak się stało w przypadku He-brajczyków. Mówi o tym, Księga Wyjścia. Bóg przyszedł do człowieka zniewolonego, aby przeprowadzić go do życia. To samo stało się w przypadku Maryi, doskonałej uczennicy Pana, która z ciałem i duszą została wzięta do nieba, przeprowadzona przez Boga, przez krainę śmierci, przez swojego rodzaju Morze Czerwone do pełni życia, do ziemi Obiecanej, do pięknej ziemi. Oto szczegóły w opisie zwiastowania, które pokazują drogę przemiany Maryi, młodego dziewczęcia z Galilei – w uczennicę Pańską. Maryja pochodzi z Galilei. Galilea była ziemia pogardzana przez faryzeuszy, tam żyli pasterze, którzy pachnieli trzodą i celnicy, którzy byli oszusta-mi. To nie był przyjemny zapach dla uczonych w Piśmie. W Galilei nie mieszkały elity Izraela, raczej unikano Galilei. Właśnie tam Bóg objawia siebie. Scena Zwiastowania Maryi w Ewangelii Łukasza, jest w bliskim zestawiniu ze zwiastowaniem Jana Chrzciciela. Podobny plan. Sw. Łukasz jest jed-nak bardzo dokładny i możemy zauważyć kilka znaczących różnic. Zwiastowanie narodzin Jana Chrzciciela, ma miejsce w świątyni Jerozolimskiej, w przybytku Pana, a więc w środowisku Staro-Testamentowego kapłaństwa. Jan Chrzciciel należy jeszcze do tego porządku.

Zwiastowanie Narodzin Jezusa ma miejsce w Nazarecie, w Galileii, pośród tych, którzy należą do rodu króla Dawida. Te drobne szczegóły zapowiadają misję Jezusa Chrystusa. Jego działalność rozpocznie się w Galileii, pośród ludu ubogiego, ludu, który nie ma koncepcji na życie, dlatego jest zdolny do przyjęcia Bożych planów. Człowiek ubogi to ktoś kto może liczyć tylko na Boga. Człowiek bogaty, może liczyć na swoje zabezpieczenia, bogactwa, swoje interesy, konekcje społeczne. Jezus zaczyna swoją działalność pośród ubogich i ludzi wykluczonych. On jest tym, który spełni obietnice dane Dawidowi, za pośrednictwem proroka Natana. Rzeczywiście Jezus okaże się Mesjaszem Tym, który rozciągnie swoją władzę nad całym stworzeni-em, od krańca do krańca i poprowadzi to stworzenie jako potomek Króla Dawida, jako pomazaniec – do prawdziwego zwycięstwa. Zwycięstwo Jezusa jest symbolicznie wyrażone w Ewangelii Jana kiedy Piłat poleca sporządzić napis na krzyżu Jezusa, z tytułem Jego winy, w trzech język-ach, po łacinie, po grecki i po hebrajsku. Te języki zbierały w sobie wszy-stkie narody. Kolejnymi elementami, które wymagają naszej uwagi to wydarzenia, które mają miejsce w życiu Zachariasza, Elżebiety i Maryi. Zachariasz i Elżbieta modlą się o dar potomka. Jan Chrzciciel jest owoc-em ich modlitwy. Maryja nie prosiła o ten dar od Boga, aby była Matką Mesjasza. Maryja jest dziewicą jak mówi Sw. Łukasz. Ona nie zna współ-życia małżeńskiego, mówi do Gabriela: „nie znam męża”. Oznacza to, że ona wyznaje iż nie ma w niej żadnej mocy, by mogło się we niej począć coś z Boga. To, co się ma wydarzyć jest owocem darmowej łaski Pana, aktem Boskiego działania w mocy Ducha Świętego. Maryja przyjmuje zaproszenie aby stać się uczestnikiem jednego z najważniejszych wydarzeń Historii Zbawienia. Maryi jako doskonałej uczennicy, która z zaufa-niem, bez własnych pomysłów, pozwała się Bogu wciągnąć w bieg wyda-rzeń inspirowanych tylko i wyłącznie przez Niego. Punktem szczytowym dzisiejszej Ewangelii jest objawienie tożsamości Jezusa. On ma być syn-em Dawida. Otrzyma tytuł Mesjasza. Maryja słyszy słowa Anioła Gabriela, który ogłasza, że Jezus będzie Synem Bożym. Maryja, pierwsza słyszy Ewangelią o Mesjaszu, Synu Bożym, i Maryja postanawia przyjąć tę Ewangelię i taką Ewangelię. Do tego momentu Jezusa nie było w ogóle w koncepcji życia Maryi. Ona to w chwil zwiastowania pozwala na to, by sam Bóg sprawił w Niej poczęcie Słowa. Maryja pozwala, aby Słowo, które się stało w Jej życiu, mogło wydać w świecie zbawienny owoc. Maryja jako pokorna uczennica, nie dopuszcza, aby na ziemię upadło jakiekolwiek Słowo pochodzące z ust Boga. Dzięki temu w Jej ludzkiej niemocy objawia się moc Boga i dokonuje rzeczy niezwykłych. Maryja pozwala Bogu nie tylko przyjść, ale pozwala Mu wejść w Jej życie, bo ufa, że tylko On może sprawić, by spełniły się wobec Niej i w Niej wszystkie obietnice zbawcze. Bóg przychodzi. Maryja otwiera Serce pozwala Mu wejść, a Bóg przeprowadza Ją z ciałem i duszą do prawdziwej Ziemi Obiecanej. Spełniają się obietnice dane prorokom, zapowiadane w psalmach.