HOMILIE  Ks. BOGUSŁAWA JAROSZKA – KANADA

CHRZEST JEZUSA W JORDANIE, ROK – C

(uwaga! Czytania alternatywne na Rok – C.

W starym lekcjonarzu są:

1 czytanie – we wtorek, 2 tydzień Adwentu;

2 czytanie- msza w nocy Narodzenie – z Listu do Tytusa)

 

Chrzest to jest publiczne świadectwem Ojca Niebieskiego o Jezusie jako Jego umiłowanym Synu.  To jest mój Syn umiłowany… W Kolekcie prośmy, abyśmy odrodzeni z wody i Ducha Świętego zawsze żyli w miłości. Ta część Księgi Proroka Izajasza, nazywa się Księgą Pocieszenia. Ona zawierająca słowa otuchy do ludu, który żyjącego na obczyźnie. Bóg raz jeszcze lituje się nad swoim ludem i wzywa proroka „Pocieszcie, pocieszcie mój lud…” Czas niewoli już dobiegł końca. Rozlega się wołanie do przygotowania dróg, którymi przez pustynię Bóg przyjdzie do swego ludu. Jezus także staje na pustyni; nad brzegiem Jordanu, żeby rozpocząć dzieło odkupienia; żeby wyprowadzić nas z niewoli grzechu. Bóg poleca przemawiać do serca Jego ludu. Nadchodzi kres trudów, bojowania i cierpień. „Oto Pan Bóg przychodzi z mocą” Rozlega się „głos”. „Przygotujcie na pustyni drogę dla Pana. Przełóżmy to na współczesny język. Otrzymaliśmy pozwolenie i nakaz „Budujcie autostradę dla naszego Boga”- woła Prorok. Pustynia przekształca się w gigantyczny plac budowy na którym doliny mają zostać zasypane, a góry i pagórki mają być zniwelowane. Pan przybędzie do swej świątyni. On jak Pasterz będzie prowadził łagodnie owce. To opis cuda nowe go wyjścia. To zapowiedź Sakramentu Chrztu Świętego. Chrzest to „nowe wyjście” z ziemi rozpaczy, z ziemi w której panuje ciemność grzechu; Nowe wyjście z sytuacji, w której człowiek uciekał od Boga w krainę śmierci. Chrzest to wyzwolenie; To prawdziwe wypro -wadzenie z niewoli grzechu. Wyprowadzenie na drogę ku nowej ziemi, do której Bóg prowadzi jak Ojciec, jak Pasterz przygarniając nas łagodnie. Ten obraz powraca nam w Ewangelii, kiedy mowa jest o Ojcu, który z równą łagodnością pochyli się nad swoim Synem w Jordanie.

Chrzest to wyjście z niewoli grzechu. Sw. Paweł mówi nam o Chrzcie, który jest obmyciem w Duchu Świętym i zachęca, aby dawać dobre świadectwo o Jezusie, w otaczającym ich świecie pogańskim. Mamy tak żyć, aby poganie nie szydzili z wiary w Chrystusa. Dziś słyszymy o łasce, która uzdalnia do pobożnego życia w tym świecie. Chrzest przypomina nam, że miłosierny Bóg zbawił nas przez obmycie odradzające w Duchu świętym. Słyszymy o łasce, która ukazała się i niesie zbawienie, pouczając, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz tego świata rozumnie i sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując przyjścia Pana. Chrześcijanin swoim życiem głosi Chrystusa zmartwychwstałego i wyrzeka się bezbożności i żądz światowych, od środka przemienia ten świat swoim świadectwem wiary. Skąd znaleźć siły do takiego życia pod prąd? Co zrobić, aby być zaczynem dzięki któremu świat się zmienia i przemienia? Taką moc i siłę otrzymujemy na Chrzcie Świętym. Podczas Chrztu Świętego otrzymujemy Ducha, który ma moc przemiany „tego świata”. Chrzest o obmyciu odnawiającym i odradzającym w Duchu Świętym. Więc nie woda podczas Chrztu Świętego obmywa nas z grzechów, ale Duch Święty, który na nas zstępuje w czasie Chrztu. Duch jest sprawcą naszych nowych narodzin. „Nowe naro-dziny” Nowe życie Duch ofiarowuje Chrześcijaninowi już dzisiaj pod-czas Chrztu. To Odnowione życie już otrzymujemy je w zalążku. Duch, który mieszka w nas od chwili Chrztu, czyni nas Nowym Stworzeniem. Uzdalnia nas do pełnienia woli Bożej; sprawia, że nosimy w sobie już tę nowość o której pisze Księga Apokalipsy. „Oto czynię wszystko nowym”. Chrzest jest wyzwolenie z grzech; Chrzest to obmycie w Duchu Świętym, który czyni nas nowym stworzeniem, czyni nas obywatelami nieba. Chrzest to szczególny moment, w którym Bóg wyznaje swoją miłość, do swoich dzieci. Dziś Jan Chrzciciel wyraźnie stwierdza, że nie jest Mesjaszem. I wskazuje Mocniejszego, jako tego, który będzie Chrzcił Duchem Świętym i ogniem. W czasie Chrzest Jezusa słyszymy wyzna-nie jakie składa Ojciec: „Ty jesteś mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” Dlaczego nad Jordanem? Dlaczego tutaj rozpoczyna Jezus publiczną działalność? Dlaczego tutaj prowadzą nas Ewangelie? To miejsce jest symbolem. Tu na brzegu Jordanu spoglądając na Ziemię Obiecaną, ze stepów Moabu stał sam Mojżesz. On nie wszedł do Ziemi Obiecanej. Pięcioksiąg kończy się obrazem Izraela, który wciąż stoi na granicy Ziemi Obiecanej. W tym samym miejscu po z górą 1000 latach stoi Jezus. Tylko dotąd, do granic Ziemi Obiecanej mogło doprowadzić Izraelitów Prawo i wielki Mojżesz. Tylko do granicy Ziemi Obiecanej. Dalej może wprowadzić już tylko Jezus. Tylko Jezus wprowadza do Ziemi Bożych obietnic tych, którzy czekają na brzegu Jordanu. Czemu Jezus będąc sam bez grzechu przyjmuje Chrzest?

Łukasz stwierdza, że Chrzest Jana to Chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Jezus jest bez grzechu, dlaczego zanurza się w wodach Jordanu? Jezus wchodzi w wody Jordanu, żeby się wypełniły Pisma; przychodzi jako Syn Człowieczy i jako Człowiek, który ma wspólną naturę z nami. Tu nad Jordanem Jezus usłyszy, że jest umiłowanym Synem. Ojciec mówi:  „Ty jesteś mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” To przede wszystkim Słowo dla Jezusa, ale także i dla nas. Oto słowa Ojca, które zapewniają o miłości i dzięki tym słowom, Jezus, przetrwa scenę kuszenia, które czeka Go już za chwilę. Wytrwa na Krzyżu; wypełni do końca swoją misję; Chrzest Jezusa to szczególny moment w którym Jezus słyszy wyraźnie kim jest. Poznaje swoją tożsamość do końca i będzie strzegł tej tożsamości. Ta tożsamość będzie dla Niego siłą i mocą w życiowych próbach. Ostatecznie na Jezusa zstępuje także Duch Święty, pod postacią gołębicy. Gołębica, to symbol miłości. Gołębica która się ukazała – to symbol kochających oczu Boga Ojca wpatrzonych w Jezusa; To znak Jego miłości, która przybiera konkretną postać. Postać Ducha Świętego.  Ta Miłość i Duch są najważniejszymi darem od Jezusa podczas Chrztu.

 

 

CHRZEST PAŃSKI – woda, olej, szata, światłość

Chrzest Pański jest też Epifanią – Objawieniem Pański, ukazaniem się Boga w ludzkiej naturze jako człowieka, imieniem Jezus. To Jezus jest zapowiadanym Mesjaszem, który oddala od nas moc szatana, ducha nieprawości i uwalnia nas od grzechu pierworodnego, czyni świątynią Boga i mieszkaniem Ducha Świętego. Jezus mocą Ducha Świętego, człowieka poddanego w niewolę grzechu, obdarza wolnością i godnością dzieci Bożych. Bóg wie, że wszyscy jesteśmy narażeni na pokusy tego świata, dlatego chce, abyśmy się „zanurzali” w Chrystusie, który uzdalnia walczyć przeciwko sza-tanowi i strzeże nas nieustannie na drodze życia. Kapłan kładzie rękę na przyjmującym chrzest i wypowiada życzenie: „Niech cię broni moc Chrystusa Zbawiciela, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.” Przez święty znak zanurzenia czy polania wodą, Bóg obdarza wierzących swoim życiem. Z woli Bożej woda nabrała mocy uświęcania. Ten sam żywioł kładzie kres występkom, a daje początek cnotom. Tym, co ścigali Boży lud, woda stała się miejscem śmierci; tym , którzy bezradni, w obawie śmierci wzywali Imienia Pana, woda stała się ocaleniem. Jezus ochrzczony przez Jana w wodach Jordanu został namaszczony Duchem Świętym, a gdy wisiał na krzyżu z Jego boku wypłynęła krew i woda, sakramenty Kościoła. Odtąd wody chrztu świętego przez Ducha Świętego otrzymują „moc” od Jezusa, który przyjął nasze człowieczeństwo, aby człowiek stworzony na Boże podobieństwo przez Sakrament Chrztu, obmyty z wszelkich brudów grzechu, odrodził się z wody i Ducha Św., aby wszyscy przez chrzest pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia. My ochrzczeni, jesteś-my zobowiązani wspierać nowo ochrzczonych, aby zachować w nich Boże życie od skażenia grzechem i umożliwić jego ustawiczny rozwój.  Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą. Nowo ochrzczony zostaje namaszczony Olejem Krzyżma Świętego, aby włączony w lud Boży, wytrwał w jedności z Chrystusem Kapłanem, Prorokiem i Królem. Jesteśmy namaszczeni olejem w imię Pana. Olej jest symbolem siły, mądrości i mocy Bożej, której udziela Bóg – Duch Święty. Namaszczenie olejem sprawia, że chrześcijanie stają się „śliscy”, jak ryba w wodzie, trudni do „złapania”, są „niechwytni” dla „łap” złego ducha. Zewnętrzne namaszczenie udziela wewnętrznego męstwa i czyni nas godnymi Boskich darów, napełnia świątynię naszego serca, wonią niewinnego, świętego i szlachetnego życia. Namaszczenie olejem rozwesela nasze oblicza; rozjaśnia je pragnieniem radości i pokoju, który uzdalnia nas do śmiałego podejmowania trudów życia.

Trzecim znakiem jest biała szata. Jak Jezus przyjął naszą ludzką naturę, tak chrzest rozpoczyna proces naszego przyodziewania się w szaty zbawienia, w płaszcz sprawiedliwości. Bóg przyodział się jak w szatę w nasze człowieczeństwo i nas przyodziewa w szaty zbawienia, okrywa płaszczem sprawiedliwości jak Oblubienicę strojną w swoje klejnoty dla swojego męża. Ta biała szata, mówi, że Oblubienica jest już nie do dotykania; ręce innego mężczyzny (niż męża) tylko ją pobrudzą, zbezczeszczą, pozbawią jej godności i piękna bieli, niewinności. Biel szaty mówi o wyjątkowej godności człowieka, który staje się dzieckiem Bożym i trzeba, aby się przyodziewał w szaty zbawienia; uczynki z wiary; uczynki miłosierdzia chrześcijańskiego. Ciało jest jak szata dla duszy. A przystrajanie tej szaty dokonuje się przez uczynki z wiary; przez miłość nieprzyjaciół, przez przebaczenie. Bóg najpełniej okazuje swoją wszechmoc w łasce przebaczenia i odpuszczenia grzechów. Żeby łatwiej było Wam, rozumieć co, chce powiedzieć, wróćmy na chwilę do Józefa Egipskiego. Rozumiemy, że Józef jest figurą Chrystusa. Ojciec miłował Józefa najbardziej ze wszystkich swoich synów. Jezus jest umiłowanym Synem Ojca Niebieskiego. Jakub sprawił Józefowi długą szatę z rękawami. Boży Syn stał się Człowiekiem, przyjął jak szatę naszą ludzką naturę, którą utkały palce Boże we wnętrzu Matki, zawsze Dziewicy. Bracia Józefa widząc, że ojciec kocha go więcej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim porozmawiać. Jezus znienawidzony przez Rodaków, odarty z szaty to znaczy z godności jako człowiek, – umiera jak złoczyńca na krzyżu. Józef udał się do swych braci posłany przez ojca. Bracia ujrzeli go z daleka i postanowili go zgładzić. Jezus, Sym Boży, Jednorodzony i umiłowany, dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, posłany przez Ojca. On ukazał się na ziemi i przebywa wśród ludzi. Stał się Człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas … został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego… Józef gdy przyszedł do swych braci, oni zdarli zeń jego odzienie. Z Jezusa także zdarli odzienie, szatę, a musiała być wartościowa, skoro o nią los rzucili, i cieszą się widokiem sromoty. Nie potrafili z Nim przyjaźnie porozmawiać. Myślę, że jak Józef, tak Chrystus jest figurą Kościoła, a może nawet tych, których określamy słowem kapłan. Kościół zachęca nas: „Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał”. Przez Chrzest, Ojciec przyozdabia nas godnością swoich dzieci, przez życie z wiary czyni nas swoim sługami, a przez świętość życia pragnie nas uczynić swoimi przyjaciółmi; obdarzyć nas  zaszczytnym tytułem „przyjaciel Boga”. Lecz to „szczególne wybranie” spośród braci – to szczególne umiłowanie –  ma swoją cenę. Chrystus umarł za nasze grzechy. Poniósł śmierć na ciele, aby nas przyprowadzić do Boga. W czasie chrztu otrzymaliśmy białą szatę, która symbolizuje, godność dziecka Bożego. W czasie pogrzebów, trumnę pokrywamy białą szatą, która przypomina o naszego godności dzieci Bożych, otrzymanej na chrzcie. Józef też otrzymał cało dzianą szatę z rękawami, znak szczególnej miłości ojca, a bracia zdzierają z niego tę szatę. Obnażają go. Podobnie uczyniono Chrystusowi. Tu jest ukryty, duchowy sens losów Kościoła i kapłana, chrześcijanina. Kapłan, w dniu święceń jest przyodziany w szatę chwały, kapłaństwo, znak szczególnego powołania i wybrania, a po święceniach jest posłany do braci, którzy stopniowo zdzierają tę szatę, obnażają, sycą się sromotą. Widać to w tylu wypowiedziach. Tak uczynili naszemu Panu, tak czynią kapłanom – bracia; tak czyni świat – Kościołowi; Tak czynią bracia – bratu. Tu widać duchowy sens losów Kościoła, kapłana. Pewnie dlatego musi być opluty, odarty z godności, i tak jest „w jakimś sensie” normalnie. Tak ma być! W ten sposób spełnia się odwieczne posłannictwo Jezusa Chrystusa. Nieszczęściem jest, że to robią bracia; że to zrobią Rodacy; że to robią bracia kapłani czy parafianie. To jest dziś wielkie ostrzeżenie dla nas wszystkich, żebyśmy uważali. Obyśmy nie popełnili błędów ludzi Starego Przymierza. Przecież to byli wierzący, religijni ludzie i bracia, synowie tego samego ojca. Myślę, że nawet wypowiedziane tu myśli zobowiązują nas do wspominania cudów, które Pan Bóg zdziałał.

Wybranego Józefa ocalił, przeprowadził go przez wiele oskarżeń. Bóg ocalił Józefa, bo on był wybrany.

Kościół przetrwa wszystko. Chociaż jest oskarżany o wszystko, o co się da oskarżać. Kapłani się wymieniają, jak pokolenia Pańskie. Są różnymi ludźmi, ale misja trwa, nawet gdy się potykają na oczach świata. Każde cierpienie jest dopełnieniem tego, co się rozpoczęło na polach pasterzy w okolicach Sychem, i na polach pasterzy w okolicy Betlejem, i tylu, tylu innych miejscach. Jezus, Boży Syn, pozwolił się znaleźć na polu pasterzy i jak jagnię jest złożony na sianie, już ten fakt, zapowiada iż On, Jego Kościół, Jego wyznawcy, Jego uczniowie są przeznaczeni na Ofiarę.

Czwartym znakiem świeca zapalona od Paschału, symbolu Chrystusa Zmartwychwstałego, abyśmy pamiętali, że jesteś-my dziećmi światłości; że powierzone nam światło wiary mamy nieść i oświetlać nim drogi życia. Wierzący będą jak pochodnie, oświecać drogi światu, który czy chce czy nie chce, jednak  wyjdzie na spotkanie przychodzącego Pana. Tak więc przez Chrzest droga prowadzi do uczestniczenia w Uczcie Ofiarnej ze zgromadzonym Kościołem, który Boga nazywa Ojcem i zachęca nas:„Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał”.