HOMILIE  Ks. BOGUSŁAWA JAROSZKA – KANADA

XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA, Rok –C -2019

 

Słowo Boże mówi o modlitwie wiernej i konsekwentnej, czasem o modlitwie trudnej, gdy pośród różnych życiowych burz, pozostaje człowiekowi tylko sam Pan Bóg i nadzieja w Nim złożona. Czym jest modlitwa? Liturgia Słowa ukazuje nam czym jest modlitwa i czym może być. Mojżesz, wodza narodu Wybranego, który wstawia się za swoim ludem. Mojżesz w chwili zagrożenia wyznacza Jozuego, by walczył z Amalekitami i Jozuego Mojżesz wyznaczy na swego następcę. Podczas gdy Jozue szykuje się do walki, Mojżesz wraz z dwoma swymi towarzyszami udaje się na wysoką górę, z której będzie miał dobry widok na toczącą się w dolinie bitwę. Mojżesz zabiera ze sobą swą laskę, którą uderzył w Nil a jego wody zamieniły się w krew; którą wyciągnął nad Morzem Czerwonym, a ono się rozstąpiło; Laska ta nazwana tu jest laską Boga. Gdy Mojżesz wznosił swe ręce zwyciężali Izraelici. Gdy je opuszczał, zwyciężali Amalekici. Posadzili Mojżesza i przez cały dzień podtrzymywali Jego ręce, by stale były wzniesione do góry. Wzniesione ręce Mojżesza ukazują jak ważna w życiu jest modlitwa. Jak potrzebna jest wspólnota tych, którzy pomagają i wspierają człowieka, gdy słabną Jego siły fizyczne i duchowe. Zawsze konieczna jest modlitwa i duchowe wsparcie. Ufność położona w Bogu, który sam jest zwycięzcą. Jozue zwycięża dzięki wstawiennictwu Mojżesza. Modlący się Mojżesz i wzniesione Jego ręce są dla walczących są znakiem wspierającej ich mocy Boga i Jego Obecności.

Między złem a dobrem – toczy się nieustanna walka na śmierć i życie. Walcząc ze złem- pokonujemy wady, uzależnienia, nałogi. Jeżeli człowiek zbyt lekko i pobłażliwie traktuje jakikolwiek wymiar zła – to ono zniszczy nas i zniszczy naszą relację z Bogiem. Nasze działanie… tak jak walka Jozuego z Amalekitami,- nie wystarczy. Potrzebna jest modli-twa na wzór modlącego się Mojżesza. Najpierw jednak – módl się! Szukaj woli Bożej! Wejdź w kontakt z Bogiem! a dopiero potem działaj. Wtedy każde działanie będzie błogosławione, bo będzie wypełnieniem Bożego planu, woli Bożej.

Św. Paweł daje Tymoteuszowi polecenie, by trwał w nauce Ewangelii, którą głosi. „Wszelkie Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.” Pismo Św. nie jest tylko dziełem człowieka, ale jest dziełem Bożym i ma tę przedziwną właściwość, że przemienia życie człowieka. Uczy tego, co jest dobre i sprawiedliwe, by człowiekiem; by upodabniał się do Chrystusa. Paweł poucza Tymoteusza, że Ma być nieustępliwy. Siać Słowo Boże, niezależnie od  okoliczności. Głosiciel Ma być odważny i cierpliwy do siebie widząc swoje wady i ułomności. Cierpliwy do innych, by pochopnie nie osądzając innych. Chrześcijanin ma być cierpliwy w pełnieniu woli Bożej. Wszyscy jesteśmy wezwani, by być głosicielami Ewangelii, By zanieść ją tak, gdzie jeszcze nie jest znana. A może właśnie tam, gdzie teoretycznie znana być powinna, jak w naszych rodzinach i środowiskach, a jednak nie jest wcielana w życie. Jak Tymoteusz, mamy nastawać w porę i nie w porę. Pouczyć, podnieść na duchu z całą cierpliwością.

Jezus opowiada uczniom przypowieść i wyjaśnia cel jej wygłoszenia. Uczniowie powinni zawsze się modlić i nigdy nie ustawać. Bohaterami przypowieści są dwie osoby. Niesprawiedliwy sędzia, którego nie interesują ludzkie sprawy. Można powiedzieć, że jest ateistą praktycznym. Z drugiej strony jest wdowa, której nikt nie chce pomóc. Jest pozostawiona samej sobie. Udaje się do Sądu, by tutaj szukać sprawiedliwości i Sędzia nie chce zając się jej sprawą. Kobieta nie zniechęca się, ale konsekwentnie przychodzi do niego: przychodziła i przychodziła i przychodziła… Sędzia dzięki postawie kobiety, zajmie się jej sprawą i weźmie ją w obronę. Oto osiągnęła to, czego oczekiwała przez swą wytrwałość. Cała ta opowieść zachętą do wierności Bogu. Bóg, który jest samym Dobrem, Miłością i Miłosierdziem zlituje się nad swoim ludem nieustannie wzywającym Jego Imienia. Cierpliwość Boga jest przejawem Jego Miłosierdzia. Bóg jest tym, który nie chce zatracać ale zbawiać i w swej cierpliwości nieustanne wzywa do nawrócenia. Jezus przyjdzie. Czy jednak znajdzie wiarę na ziemi gdy przyjdzie? Codzienne kłopoty i troski, problemy i prześladowania, mogą osłabić wiarę. Potrzebna jest modlitwa, wytrwała, ufna, szczera, która umacnia wiarę, usuwa niebezpieczeństwo jej utraty. Jezus w Ewangelii wzywa do nieustannej, natarczywej modlitwy. Modlitwa prosto z serca, ufna i wytrwała wzmacnia wiarę i miłość do Boga; zaufanie do Niego, nawet wtedy gdy nie wszystkie nasze modlitwy wydają się być wysłuchane. To zaufanie wyraża się w głębokim zawierzeniu Bogu, w przekonaniu, że tylko On, wie, co tak naprawdę jest dobre i chce nas prowadzić drogą do zbawienia.