HOMILIE  Ks. BOGUSŁAWA JAROSZKA – KANADA

III Niedziela Zwykła, Rok- A  

Dziś odczytujemy o tym jak Jezus rozpoczynma swoją działalność. Namaszczony Duchem Świętym, umocniony mocą z wysoka, Jezus z Nazaretu, staje się Chrystusem. Rozpoczyna od powołania uczniów, czyni pierwsze znaki wśród ludu i jak zapisał Ewangelista Jezus udaje się do Galilei, do terytorium Zbulona i Neftalego. Dziś Ewangelia łączy się z pierwszym czytaniem. Ewangelia jest zrozumiana jako wypełnienie tego co Izajasza zapowiadał. W Ewangeli Mateusz na to proroct-wo się powołuje. Jak zrozumieć samego Izajasza i na czym polega wypełnienie tego proroctwa w osobie Jezusa?

To proroctwo Izajasza jest zapisane w Księdze Emmanuela.

(Iz roz. 6-13). Ta właśnie Księga zapowiada narodziny nie-zwykłego Dziecięcia, którego Niewiasta ma nazwć imieniem Emmanuel. Dzisiejsze proroctwo przywołuje moment upokorzenia. Słyszeliśmy, że Pan upoko-rzył krainę Zabulona i Neftalego, Galileę pogan i Zajordanię. Ale Izajasz zapowiadał pomyślną przyszłość, okrycie chwałą drogi wiodącąj do morza, Bóg okryje chwałą kraine pogańską. Wyczuwamy kontrast między ciemnością okupacji tych ziem przez Asyryjczyków a światłością, która zabłyśnie tej krainie w osobie Emmanuela. W roku 733-lub 2 przed Ch. zostały te tereny zdobyte przez Asyryjczków, a mieszkańców deportowano, stąd mowa o ciemności, bo doznali upokorzenia przez niewolę i wyg-nanie. A jednak prorok patrzy w przyszłość i natchniony Duchem Bożym przewiduje chwałę, która uzdrowi złą sytuację tych ziem i ludzi na niej żyjących. Mówi, że Naród kroczący w ciemnościach, ujrzy światłość wielką i Pan Bóg pomnoży radość i zwiększy wesele wśród ludu. A nastę-pne wersety mówią na czym będzie polegało to światło chwały. Otóż Dziecie się nam narodziłoSyn został nam dany. Na Jego barkach spocznie władza, i nazwą Go imieniem Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Książe Pokoju, Ojciec Wieczności. Liturgia wciąż mówi o narodzinach Dziecięcia; niezwykłego Dziecięcia, bo to jest Syn Boży i na Jego bar-kach pocznie władza. Jest to zatem Dziecię, które będzie rządzić. Zdumiewające są też Jego imiona: Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju. Prorok Izajasz w tej wizji zapowiada przyjście niezwyk-łego Dziecięcia, którego pochodze-nie jest Boskie, który będzie rządził i będzie panował. Jako Dziecię jest synonimem delikatności, łagodności niewinno-ści, a równocześnie na Jego barkach spoczywa władza; To będzie Bóg Mocny. On przyniesie zwycięstwo, radość i światło.

Gdy Jezus po chrzcie był kuszony na pustyni, akurat scenę kuszenia przesuwają nam lekcjonarze na okres Postu. Teraz następuje powrót Jezusa z południa kraju na północ, bo usły-szał, że Jan Chrzciciel został uwięziony, usunął się do Galileii, a więc na północ do swojego miasta. U Łukasza opuszczenie Nazaretu jest ubrane w całą historię. U Łukasza widzimy Jezusa czytającego zwój z Księgi Izajasza w synagodze w rodzinnym Nazarecie. Tam ludzie, którzy go słuchali znali Go jako syna Józefa i Marii. I oto Jezus tam wskazuje siebie jako Mesjasza, na którym spełniają się słowa Izajasza. Chcieli go nawet zrzucić ze skarpy na której ich miasto było zbudowa-ne, bo nie mogli uwierzyć, że Jezus, syn Józefa jest Mesjaszem. Mateusz tego  nie opisuje, zaznacza tylko, że Jezus opuszcza Nazaret i osiada w Kafarnałum, które jest też w Galileii. Ono leży na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tu od razu jest przywołana myśl z proroka Izajasza. A Ewangelista dopowiada, że tak się miało spełnić słowo proroka Izajasza. Mateusz też cytuje Izajsza; Naród kroczący w ciemnościach ujrzał swiatłośc wielką. Jezus przybywa do Kafarnaum jako Bóg Mocny, jako Książe Pokoju  i początkiem swojej działalności wniesie światło w życie ludzi. To światło ujrzymy po powołaniu pierw-szych czterech uczniów, obchodząc Galileę, nauczając w synagogach, cóż będzie czynił? Oprócz głosze-nia Królestwa Bożego, będzie leczył wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. Uzdrowienie jest wielkim darem, dźwignięciem w cierpieniu, światłem w mroku w którym człowiek żyje. Właśnie Jezus realizuje wpełni proroctwo Izajasza. W Bożym planie nie ma przypadków. Ludzie wsłuchując się w Ewangelie, mogą usłyszeć słowa pociechy i nadziei. Chrystus może także uzdrowi-eni, bo Jezus wciąż żyje, wciąż ma tę samą moc, i teraz zmartwychwstały, może jeszcze w szerszym wymiarze dotykać nas i nas uzdrwaiać. Ten, który się narodzi to jest Dziecię  Chrystus,który pochyla się nad chorymi, który błogosławi dzieci, który jest wrażliwy na wołanie ludzi w potrzebie, niesie pociechę i nadzieję. On jest jednocześnie pełnym mocy Synem Bożym. Dzisiejsza Ewangelia najpierw ukazuje nam Jezusa jako tego, który głosi Ewangelię Królestwa i wzywa z pełnym autorytetem i mocą „Nawracajcie się, albowiem biskie już jest kró-lestwo niebieskie” Jezus przyszedł nie tylko uzdrawiać, ale wzywa nas, abyśmy sami też się dźwigali, sami wizięli odpowiedzialność za własne życie i podjęli tud przemiany. Naszą największą chorobą jest grzech. Z niego trzeba się wyrwać z pomocą Chrystusa, podjąć trud nawrócenia. Jezus nie będzie działał sam ale powołuje pierwszych czterech uczniów. Już na początku swej działalności, Jezus daje do zrozumienia, że nie będzie sam działał, ale wzywa do współpracy rybaków. Andrzeja, Piotra, Jana i Jakuba. Apostołowie to ci, którzy byli od początku z Jezusem, byli świadkami Jego życia, cud-ów a nade wszystko świadkami Jego zmartwychwstania. On sami niosą Ewangelie, ale już po zmartwychwstaniu Jezusa tzn. niosą uzdrowienie wszystkim narodom. To sło-wo ma charakter uniwersalistyczny. Już na początku Jezus ma na myśli wszystkie narody. Jezus przybywa do pogan, a więc do nas wszystkich. To w Ewangelii Mateusza, przybywanie Jezus jest częste, systematyczne, także w osobach Mędrców a w nakazie Jezusa na końcu Ewangelii, wszyscy jestśmy zaproszeni do czynienia innych – Jego uczniami. Wszyscy mamy mieć w tym udział

                                   1 Kor 1,10-13.17

Św. Paweł wzywa do jedności mieszkańców Koryntu. Współbrzmi to z trwającym Tygodniem Ekumeniczynym. To czytanie jeszcze raz nam przypomina o koniecznej trosce o jedność wyznawców Chrystusa. Chloe – to imię żeńskie. Paweł już przebywa w Efezie, ale przybyła do niego grupa ludzi, która mu donosi, że we wspólnocie Kościoła w Ko-ryncie jest podział. Jedni się utożsamiają z Pawłem, inni z Appollosem, ktoś inny z Kefasem, a ktoś inny z samym bez-pośrednio Chrystusem.

Z czego wynika ten podział?

Paweł pyta: czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?

Wydaje sie, że źródłem podziału było przywiązanie się niektórych członków wspólnoty do tego i czy innego konkretnego Ewangelizatora, który tam się pojawił i który akurat udzielił chrztu. Wiemy, że po św. Pawle pojawił się tam Appollos, który mógł być nawet bardziej elokwentny niż Św. Paweł, bo tak go charkteryzują Dz. Ap.  Sw. Paweł doświadcza pewnej bezradności  i pyta: czy Chrystus jest podzielony? Czy Paweł został za was ukrzyżowany? Dalej Paweł powie; Jeden sieje, drugi podlewa, ale Bóg daje wzrost. Paweł zasiał, Appollos podlał, ale od Boga zależy wzrost wiary, która jest zasiana. Jesteśmy tylko sługami, dlatego Paweł dziwi się, że tak łatwo Koryntianie odchodzą od Chrystusa, który jest źródłem jedności. Sprawa Jedności Pawła najbardziej zabolała, bo mówi o niej zaraz na początku swojego listu. Mówi o ludziach Chloe, później zoriętujemy się że musiał do św. Pawła dotrzeć jakiś list od Koryntian z pytaniami dotyczącymi poszczególnych zagadnień.

Co mamy czynic z ofiarami składanymi bożkom?

Dalej – sprawa małżeństwa, czy się żenić czy nie, skora zaraz ma być koniec świata?

A co ze zmartwychwstaniem, skoro człowiek ma być wskrze szony? Na te pytania Paweł w swoim liście odpowiada. Co więcej on nawet jakby nie chciał chrzcić, ale chciał raczej głosić Ewangelię. Nawet dopowiada, że nie chciał głosić Ewangelii w ludzkiej mądrości słowa, bo nie chcia zniweczyć Chrystusowego Krzyża.  On nie chciał pokazać, że jesteśmy zbawieni, nie dzięki pięknym przemowom, ale wolał mówić prostym językiem nie jak „Mówca” , bo On wierzył w moc Bożego słowa, przekazywanego nawet w prostych słowach.

W Słowie Bożym jest moc Zbawienia, a nie w ludzkich słowach, czy mądrości. Wyglada na to, że Appollos mówił ładniej niż Paweł i w Koryncie niektórzy stali się Jego zwolennikami. Paweł powie, że przez głupstwo głoszenia słowa, spodobało się Bogu zbawić ludzi. Dla Greków, Chrystus jest głupstwem; dla Żydów zgorszeniem, a dla nas mocą Bożą.

Wydaje się, że i dzisiaj Chrystus dla jednych jest zgorszeni

  1. Rodzi odruch odrzucenia, jest wielu ludzi, których słowo Chrystus, Kościół – razi. Dla innych jest poprostu głupstwem, jest obojętnym. Grecy byli obojetni na Chrystusa, a jednak Paweł do nich przybył i otworzył ich serca dla Ewangelii. Sw. Paweł głosi i jakby zobowiązuje abyśmy wybrali Chrystusa i poszli za Nim. Abyśmy oddali Mu swoje życie.